Animowany świat Japonii (część IV, ostatnia)

AKTUALNOŚCI, FILM, GWIAZDY, MEDIA, POLSKA, ROZRYWKA, ŚWIAT, TELEWIZJA

Przekładając film na grunt europejski, w znacznym stopniu przypomina on „Alicję w krainie czarów” Charlesa Lutwidge’a Dodgsona (tworzącego pod pseudonimem Lewis Carroll). Nie tylko poprzez postać głównej bohaterki, ale przede wszystkim przez motyw przejścia. Alicja, podobnie jak Chihiro, tylko w innych okolicznościach, przedostaje się długim tunelem (w tym wypadku jest to królicza nora) do innego, równoległego świata. Czekają tam na nią różnobarwne, ale i dziwaczne postacie i liczne przygody.

fot.Thomas Schulz detengase @ Flickr/cc2.0

fot.Thomas Schulz detengase @ Flickr/cc2.0


Miyazaki jest profesjonalistą w największym calu. W jego filmach widać dopracowanie każdego szczegółu. Nie stara się jedynie o idealne odzwierciedlenie postaci. Również drugi plan, tło, zachwyca swoim realizmem. Krążą zresztą legendy o jego zespole. Według nich, reżyser ma specjalnych rysowników zajmujących się tylko drzewami, czy chmurami. Wszelkie zmiany pogody, światła i cienia są oddane z wielką dokładnością. Już sam początek filmu daje nam tego świadectwo, gdy wraz z małą bohaterką zwiedzamy mistyczne i opuszczone miejsce. Tutaj, to natura rządzi się swoimi prawami. Jest nieubłagana, okrutna, ale i sprawiedliwa. I tylko ktoś o niewinnym i czystym sercu, jak Chihiro może wyjść cało z konfrontacji z przyrodą. Dzieci bowiem widzą i czują więcej. Potrafią marzyć i szanują odmienność. Nie oceniają powierzchownie, w każdym starają się odnaleźć dobro.

Miyazaki przyznawał się w wielu wywiadach do szacunku i uznania, jakim darzy studio Pixar. „W Krainie Bogów”, pojawia się nawet w jednym epizodzie skacząca lampa, bardzo przypominająca „maskotkę” wytwórni – Luxo Jr. Jak widać, mimo wielu różnic, sztuka koegzystuje i czerpie z siebie wzorce.

Siła japońskiej animacji tkwi w prostocie i tradycjonalizmie. W „Spirited Away: W krainie Bogów” mamy do czynienia przede wszystkim z klasyczną i żmudną animacją. Przy jej realizacji nie widać zbyt często pracy komputerów.

W dzisiejszych, szalonych czasach, widz szuka w kinie wytchnienia. Pragniemy, od czasu do czasu, przenieść się w sielankowy i idylliczny świat, który jednocześnie nie jest zbyt naiwny. W filmach japońskiej animacji nie ma bowiem prostego happy endu. Każda z postaci musi poświęcić coś wartościowego, dla wspólnego dobra i szczęścia. Z drugiej jednak strony, reżyser kultywuje podstawowe i fundamentalne wartości, jak przyjaźń, miłość, lojalność, czy dobro. Jak widać, mimo ogromnych różnic kulturowych, istota człowieczeństwa jest zawsze taka sama, i to właśnie te idee powinny być wpajane najmłodszym widzom.

Dodatkowym przesłaniem, przewijającym się przez filmy Miyazakiego, jest troska o środowisko naturalne. Wyczuwamy w nich ekologiczny wydźwięk. Życie w pierwotnej harmonii, w zgodzie z naturą, jest konieczne dla osiągnięcia szczęścia i spokoju. Zarówno „Spirited Away: W krainie Bogów”, jak i inne filmy anime są rodzajem ostrzeżenia dla współczesnych, konsumpcyjnych i bezmyślnych społeczeństw.

Sigurlin

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry