Eyjafjallajokull i Lewandowski – co ich łączy?

AKTUALNOŚCI, PIŁKA NOŻNA, POLSKA, SPORT

Mowa oczywiście o wulkanie, który w 2010 roku wybuchł na Islandii. Jak się okazuje, gdyby nie jego wybuch, ówczesny trener Blackburn Rovers, Sam Allardyce, zdążył by dolecieć na rozmowy w sprawie kontraktu Lewandowskiego do jego klubu i Polak prawdopodobnie wybrałby wtedy ofertę z Anglii.
449px-Robert_Lewandowski_2011
Obecny menedżer West Hamu komentuje, że to wielka strata i spóźniony lot był jedyną przyczyną tego, że nie zdążył na rozmowy z Polakiem. Ten natomiast zdecydował się na grę w Borussii. Dodał, że w jego klubie mógł rozwinąć się podobnie jak to ma miejsce teraz. Przypomnijmy, że wtedy Blackburn grało w najwyższej lidze angielskiej. Czy faktycznie kariera Lewandowskiego rozwinęłaby się w tak spektakularny sposób tego nie wiemy, choć wydaje się, że wybuch wulkanu był mimo wszystko sprzymierzeńca Polaka.

Sam Allardyce chciał także pozyskać Kuszczaka do Boltonu, jednak również z przyczyn niezależnych od niego, Polak podpisał umowę wypożyczenia do Manchesteru United.

źródło:tvn24

A.Bielatowicz

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry