Oculus Rift – tylko dla ludzi o mocnych nerwach

AKTUALNOŚCI, CIEKAWOSTKI, CIEKAWOSTKI, GADŻETY, KOMPUTERY, TECHNOLOGIE

Oculus Rift, to nie najnowsza gra nieznanego producenta, ani konsola mająca zagrozić Durango i Orbisowi. Urządzenie, to… hełm. Ale nie byle jaki. Za sprawą Palmera Luckey’a google przeniosą gracza w świat wirtualnej rozgrywki. Nowe światło rzucone na alternatywne światy zapewnia możliwość „wejścia” do gry. Pierwszoosobowa strzelnaka na płaskim ekranie? To przesżłość. Z Oculus Rift poczujesz się jakbyś sciskał broń w ręku.

fot.oculusvr.com

fot.oculusvr.com

Producenci nie zakończyli prac nad urządzeniem. Wyświetlana rozdzielczość wymaga poprawy, ale chyba nie stanowi problemu dla pierwszych testerów, którzy mogli dzięki symulatorowi gilotyny doświadczyć dekapitacji. OR korzysta ze standardów- – wejścia HDMI/DVI, USB. Producent już zapewnił kompatybilność na next-genami, ale czy twórcy najgorętszych must have zgodzą się na jego przyjęcie? Nowa generacja konsol w połączeniu z okularami takiego rodzaju wydaje się iść w parze.

Rift wykonano z plastiku. Wytrzymały materiał w zestawieniu z regulowanym paskiem mocującym je do głowy wygląda nawet nieźle. W każdym razie niczym nie przypomina futurystycznych urządzeń rodem z s-f. Producenci pamiętali o osobach noszący okulary korekcyjne – soczewki z urządzenia można wyciągnąć i zastąpić odpowiednimi dla użytkownika.

 

Autor: Ewa Grześkow

Źródło: oculusvr.com,eurogamer.pl/,polygamia.pl

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry