Niesnaski pomiędzy Scottem Weiland’em a Stone Temple Pilots

AKTUALNOŚCI, GWIAZDY, KONCERTY, MUZYKA, ROZRYWKA, ŚWIAT

Sytuacja z STP od jakiegoś czasu prezentowała się nie najlepiej. Oliwy do ognia dolało krótkie oświadczenie na stronie grupy mówiące o wydaleniu Scotta Weiland’a. Frontman chyba nie przyjął do wiadomości nieprzyjemnej informacji, bo wciąż czuł się członkiem zespołu, nawet gdy ten znalazł następcę dla  byłego wokalisty. Od marca tego roku Stone Temple Pilots zacznie występować z Chesterem Bennington’em z Linkin Park. Charyzmatyczny muzyk ma zamiar prowadzić obydwa zespoły jednocześnie, bo jak zapewnia darzy grunge’ową formację dużym uczuciem.

fot.Michael Dornbierer/cc.3.0

fot.Michael Dornbierer/cc.3.0

Odpowiedź Weiland’a nadeszła dość szybko. Artysta wystosował list otwarty do fanów, w którym skarży się na zaistniałą sytuację i w ostrych słowach krytykuje byłych kolegów. Dosadnie oznajmia, że nie mają oni prawa do sygnowania swoich występów nazwą zespołu, bo on jeszcze z niego nie zrezygnował. Innego zdania są bracia DeLeo i Eric Kretz. Trójka instrumentalistów grających w grupie wniosła pozew do sądu oskarżający ex-wokalistę o działanie na szkodę zespołu. Mężczyzna ich zdaniem sprawiał problemy na koncertach i występach, co przyczyniło się do poważnego uszczerbku na finansach. Jak twierdzą jego ciągłe kłótnie oraz sabotowanie trasy koncertowej nie może pozostać bez echa.

Autor: Ewa Grześkow

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry