Mieszkaniec Podola Małego czeka na zmartwychwstanie

AKTUALNOŚCI, CIEKAWOSTKI, POLSKA

W październiku pochowano 38-letniego mieszkańca Podola Małego- Eugeniusza Borkowskiego. Wszystkie formalności były dopięte na ostatni guzik, pogrzeb się odbył, a Pan mężczyzna wciąż żyje…

Pan Eugeniusz przez ponad dwa miesiące leczył się w specjalnym ośrodku. Jako, że z rodziną nie ma zbyt dobrych relacji, to nikt o niczym nie wiedział. Gdy tylko opuścił ośrodek, gdy spacerował ulicą napotkał znajomą. Kobietę zamurowało na jego widok.

stock.xchng

stock.xchng

Powiedziała- „Przecież ty nie żyjesz. Był twój pogrzeb”. Mężczyzna był zszokowany jej reakcją i udał się, więc do parku i przysiadł na ławce. Następnie przyjechali funkcjonariusze policji, a gdy pokazał im dowód, zabrali go na komendę.

Z powodu wcześniejszych notowań, Pan Eugeniusz posiadał kartotekę. Dzięki temu policji udało się ustalić jego tożsamość i potwierdzić informację, że formalnie nie żyje.

Okazało się, że odnaleziono zwłoki pewnego mężczyzny w pustostanie przy ulicy Wrocławskiej w Słupsku. Rodzina Pana Eugeniusza zidentyfikowała ciało, jako jego i pochowała. Następnie wymeldowano go z mieszkania. Nie należy mu się również żaden spadek oraz nie posiada praw obywatelskich. W świetle prawa mężczyzna po prostu nie istnieje, a tożsamość może mu przywrócić tylko sąd.

Piotr Szymański
Źródło: http://www.gp24.pl

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry