Zamieszki w Bośni i Hercegowinie. Ponad 130 osób rannych

AKTUALNOŚCI, ŚWIAT

Podpalona siedziba prezydenta oraz budynki rządowe. Demonstranci ostrzelani przez policję z gumowych kul i z armatek wodnych. Taki obraz jednego z państw  Półwyspu Bałkańskiego rysuje się ostatnio w mediach.

stock.xchng

stock.xchng

Rozgoryczeni mieszkańcy czterech miast- Sarajewa, Zenicy, Bihacia i Tuzli, wyszli na ulicę, by zaprotestować przeciwko bezrobociu i bierności władz w stosunku do czterech przedsiębiorstw, które po sprywatyzowaniu zaczęły sprzedawać swoje udziały i masowo zwalniać pracowników, by w krótkim czasie ogłosić upadłość. W konsekwencji prawie pół miliona robotników znalazło się bez pracy.

Według oficjalnych danych aż 44% mieszkańców Bośni i Hercegowiny nie ma pracy, a jeden na pięciu obywateli żyje w ubóstwie.

W obliczu trudnej sytuacji materialnej, w jakiej znalazło się społeczeństwo doszło do krwawych starć. Do największych z nich doszło w mieście Tuzli- jednego z głównych ośrodków przemysłowych w kraju. W ciągu ostatnich lat zamknięto tam wiele fabryk, zaś te funkcjonujące od wielu miesięcy nie wypłacają pensji pracownikom.

W wyniku zamieszek rannych zostało blisko 130 osób, z czego 104 to policjanci walczący z demonstrantami. Funkcjonariusze użyli armatek wodnych, aby przegonić tłumy protestujących, obrzucających policjantów jajkami, petardami i kamieniami.

– „Naród stracił wiarę, że pokojowe protesty coś dadzą” – powiedział Vehid Szehić z Forum Obywateli Tuzli- i wskazuje policję jako winnych ostrego starcia- „Mogła ona wykazać większą tolerancję dla ciężkiej sytuacji ludzi”.

Nie wiadomo do kiedy potrwają protesty. Demonstranci zapowiadają, że nie ustąpią w walkach, bo jak mówią, ich cierpliwość się skończyła i rząd musi podjąć odpowiednie kroki w ich sprawie.

Autor: MS

Źródło: tvp.info, rmf24.pl

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry