Komunikacja za pomocą e-mail kiedyś i teraz. Jak się zabezpieczyć?

AKTUALNOŚCI, INTERNET, POLSKA, SOCIAL MEDIA, STRONY WWW, ŚWIAT

Dzisiejszy internet zdecydowanie różni się od tego, który znamy z przeszłości, głównie lat 90 tych ubiegłego wieku. Wówczas nie mieliśmy wielkiego wyboru, dostęp do poczty elektronicznej był bardzo ograniczony – dostawców tej usługi było zdecydowanie mniej. Większość z nas korzystała z serwerów polboxa lub kki.net.pl. Później usługi pojawiły się na stronach dużych portali internetowych wp oraz onetu.

stock.xchng

stock.xchng


Zawsze istniały alternatywy zagraniczne, popularny hotmail, yahoo czy niemiecki gmx. Z czasem pojawili się nowi dostawcy m.in. wielki szał na gmaila trwa do dziś i co zaskakujące większość moich znajomych korzysta właśnie z niego.

Usługi darmowe były i nadal są super rozwiązaniem. Dają nam możliwość bezproblemowej komunikacji z rodziną i znajomymi. Są proste, intuicyjne oraz zintegrowane z wieloma innymi usługami zarówno ich dostawców jak i firm trzecich.

Kiedyś internet wydawał się być niewinnym, nowo narodzonym dzieckiem, mało kto zwracał uwagę na prywatność, nie myślał o szpiegowaniu i innych podobnych sprawach.

Po rewelacjach Snowdena o szpiegowaniu, czytaniu emaili czy czasami nie warto przesiąść się na coś innego. Tylko na co, po co , dlaczego ? Wiadomo,że ok 95% osób(tak zgaduje) w internecie nie robi nic złego o podłożu kryminalnym, żeby się ukrywać. Ale czy nie powinniśmy zachować choć trochę prywatności w elektronicznym świecie?

Analizując dzisiejsze proste opcje zabezpieczania korespondencji elektronicznej można znaleźć kilka ciekawych projektów jednym z nich jest Safemess o którym wam coś opowiem.

Safemess jest bardzo prostym systemem kodowania i rozkodowywania wiadomości za pomocą formularza na stronie producenta. Jeśli chcemy zakodować wiadomość wpisujemy treść wybieramy sekretne hasło oraz generujemy kod. Kod wysyłamy, korzystając z naszego aktualnego dostawcy poczty, odbiorcy wraz z linkiem do rozszyfrowania. Hasło możemy przekazać w inny sposób np. w bezpośredniej rozmowie. Odbiorca uruchamia stronę internetową wpisuje zakodowaną wiadomość, podaje hasło i otrzymuje rozkodowaną treść. Proste, ale nie do końca wiadomo czy bezpieczne. Sam producent zapewnia szyfrowanie kluczem 128 bitowym (i wykonywaniem enkrypcji na lokalnej maszynie) , ale nie wyklucza ataków na system (jak na razie ich nie było).

Wedle informacji Snowdena, które opublikował Guardian oraz BusinessWeek jakiś czas temu, jedną z najlepszych form jest wykorzystywanie PGP lub pokrewnych form enkrypcji. Jak powiedział w wywiadzie nawet i to nie zapewni nam 100% bezpieczeństwa. Dlaczego nie? Zapewne dlatego, że zawsze można zaatakować i złamać zabezpieczenia samego komputera nadawcy czy odbiorcy.

Pamietajmy jednak, że list poczty elektronicznej bardziej przypomina pocztówkę, którą każdy może przeczytać. Jeśli mamy tajemnice, którą chcemy zachować w wąskim gronie, przekażmy ją podczas bezpośredniego spotkania. Oj zapomniałem o podsłuchach .. Ale to już inna historia.

rkd

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry