„Paddington” na wielkim ekranie już 2 stycznia!

AKTUALNOŚCI, FILM, POLSKA, Redakcja poleca, ROZRYWKA, ŚWIAT, Video Brak komentarzy do „Paddington” na wielkim ekranie już 2 stycznia! 326

Producent HARRY’EGO POTTERA przedstawia ekranizację szalonych przygód najsłynniejszego niedźwiadka na świecie.Któż nie zaopiekowałby się małym sympatycznym misiem siedzącym samotnie na wielkim dworcu kolejowym? Państwo Brown z dziećmi bez wahania przygarnęli uroczego niedźwiadka w czerwonym kapeluszu i…. odtąd już nic nie było jak dawniej. Do Londynu miś Paddington przybył w tajemniczy sposób aż z Peru, ale ta podróż to dopiero początek przygód niezwykłego zwierzaka. Spokojne życie Jonathana Browna i jego siostry będzie teraz pełne nie tylko prześmiesznych sytuacji, ale i niesamowitych, magicznych zdarzeń.Historia misia Paddingtona to fantastyczna opowieść dla wszystkich dzieci i… ich rodziców.

Uroczy niedźwiadek o imieniu Paddington po raz pierwszy skradł serca dziecięcej publiczności w 1958 roku – gdy Michael Bond powołał go do życia jako głównego bohatera książki „Miś zwany Paddington”. Zarówno ta, jak i kolejne części tworzące serię „Miś Paddington” sprzedały się na całym świecie w gigantycznym nakładzie 35 milionów egzemplarzy i zostały przetłumaczone na 40 języków. Przybyły z odległego Peru mały niedźwiadek, którego idealne maniery oraz dobre intencje prowadzą często do wielu komicznych sytuacji oraz momentów absolutnego chaosu, zyskał fanów w każdym zakątku globu, a jego przygody obecnie uznawane za klasykę literatury dziecięcej. Zaskakujące jest więc, że kino nie upomniało się szybciej o uroczego Paddingtona. Po kilku romansach z małym ekranem – wliczając w to niezwykle popularny 56-odcinkowy serial telewizyjny z 1975 roku, zaprojektowany i wyreżyserowany przez Ivora Wooda, wzbogacony o pamiętną narrację Michaela Horderna – nadszedł wreszcie czas na produkcję kinową. Warto dodać, że Michael Bond po raz pierwszy zgodził się na taki projekt.
paddington-poster
Jak wyjaśnia David Heyman, producent wszystkich ośmiu części serii filmowej o Harrym Potterze, opowieści o misiu Paddingtonie sprawdzają się również znakomicie w czasach współczesnych. „Gdy wróciłem przypadkiem do tych książek ponad 9 lat temu, zaskoczyło mnie to, że ciągle były tak dowcipne i wciągające”, mówi Heyman. „Rozbawiły mnie do łez, ale także poruszyły do żywego. Esencją opowieści o Paddingtonie jest historia outsidera poszukującego dla siebie domu – każdy potrafi utożsamić się z taką postacią”. Producentka wykonawcza Rosie Alison, która jako pierwsza zaczęła pracować nad tym, aby zmienić kultowego, książkowego misia w kinowego bohatera, ma swoje własne zdanie na temat powodów atrakcyjności książek Michaela Bonda dla współczesnego młodego widza. „Podobnie jak David czytałam historie Paddingtona będąc dzieckiem. Zawsze podobało mi się w nich zestawienie Londynu – „wielkiego miasta” – z łagodnym, niezwykle uprzejmym i gadającym misiem, który zwiedza na piechotę, jeżdżąc autobusami czy korzystając metra…”, mówi Alison. „Jego niezdarność oraz nieumiejętność przystosowania się do nowych warunków życia zawsze mnie w dzieciństwie rozczulały. Uznaliśmy, że to idealna historia dla nowego pokolenia widzów”.

Pierwszym wielkim wyzwaniem było znalezienie odpowiedniego twórcy, który przełożyłby historię Paddingtona na język filmowy, nie pozbawiając jej literackiego ducha oryginału. „Od dawna byłem wielkim fanem twórczości Paula Kinga – jego komediowego wyczucia, nieokiełznanej wyobraźni oraz umiejętności pracy z aktorami”, mówi David Heyman. „Kiedy oglądałem jego debiut pełnometrażowy, Bunny and the Bull, jedna sekwencja szczególnie przyciągnęła moją uwagę – chodzi o fragment, w którym plany zdjęciowe były narysowane w stylu z serialu telewizyjnego Ivora Wooda. Postanowiłem spotkać się z Paulem, a podczas naszej rozmowy z niedowierzaniem odkryłem, że on nie tylko kocha Paddingtona jako postać, ale także doskonale – nawet lepiej ode mnie! – zna wszystkie książki Michaela Bonda oraz wspominany serial telewizyjny. Nasze pierwsze spotkania były bardzo inspirujące, a kiedy zgodził się przyjąć naszą propozycję wyreżyserowania Paddingtona, byłem dosłownie wniebowzięty! Pomagał przy rozwoju projektu, najpierw pracując wraz z Hamishem McCollem nad zarysem fabuły, a później tworząc własny scenariusz”, dodaje Heyman. „Paul King to jeden z najciekawszych młodych twórców brytyjskiego kina. W pewien sposób przypomina mi Paddingtona – jest uroczy, uprzejmy, trzyma się własnych zasad, ma ogromne serce oraz dziecięcą ekscytację w oczach. Ma także całkiem pokaźny brzuszek!”

PREMIERA: 02.01.2015 🙂

Powiązane wpisy


Drogi czytelniku, nasza strona internetowa korzysta z plików cookies
Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

Prawa autorskie © 2010-2014 NEWSFix Magazine.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powrót do góry