Wszystkie odloty Seana Penna w filmie „This must be the Place”
Komplementów pod adresem najnowszej kreacji Seana Penna nie ma końca, aktor po raz kolejny funduje widzowi dwugodzinną wariację z Metodą Stanisławskiego. Aktor tworzy wybitnie wielowymiarowe postacie, które w swej niepowtarzalności i kunszcie rzucają widza na kolana.
Tym razem dwukrotny laureat Oscara wcielił się w rolę ekscentrycznego rockmana – Cheyenne. Bohater za sprawą jednego wydarzenia rozpoczyna przedziwną podróż, która uświadomi mu, że życiowy odlot ma dopiero przed sobą.
Film wywołał burzę emocji na festiwalu w Cannes, media rozpływają się nad tym sprytnym połączeniem gorzkiej ironii i absolutnie odjechanego humoru. Penn jest praktycznie nie do rozpoznania, w swej wizualizacji tytułowego rockmana- na ekranie zobaczymy go w kruczoczarnej peruce i pełnym makijażu. Polska premiera zapowiadana jest na 16 marca bieżącego roku, czkemay z niecierpliwością.
Marta Niewczas


0 Komentarze
Możesz być pierwszym, który zostawi komentarz.